• Na szydełku,  Tutorial

    Prosty kolorowy wisior

    For English pattern click here. Tzw. statement necklace, nie wiem czy to określenie ma polski odpowiednik, ale to naszyjnik, który rzuca się w oczy, jest duży i widoczny. Brakowało mi czegoś takiego w moich biżuteryjnych zasobach. Coś co założę do prostej bluzki/sukienki i od razu odmieni strój. Ale jednocześnie te naszyjniki miały spełniać jeszcze jedną funkcję (o, ja przebiegła 😉 )… Szydełkuję od kilku lat, a od jakiegoś czasu chętnie przyjmuję zamówienia. Problem w tym, że niewiele osób o tym wie (nie napiszę sobie przecież na czole 😉 ), a ja nie umiem być nachalna i reklamować się wprost, rozpowiadać dookoła. Najczęściej też robię zabawki dla dzieci, których nie noszę ze…

  • O włóczkach

    Włóczkowy top 3 – ulubieńcy

    Przy okazji opisu temperaturowego koca pisałam jak bardzo lubię włóczkę Himalaya Everyday. Postanowiłam temat pociągnąć i pokazać Wam trzy włóczki z których korzystam najczęściej. Jako szydełkowy zapaleniec uwielbiam wszystko czym można dziergać. No może oprócz wełny, z którą nie zawsze się lubimy. Mam bardzo wrażliwą skórę i włóczki wełniane (a nawet takie tylko z domieszką wełny) są dla mnie irytująco drapiące. Absolutnie nie spisuję wełny na straty, bo ma niesamowite właściwości, jednak nadal szukam tego “jednorożca” — nie drapiącej wełny w przystępnej cenie 😉 Ale, ale… miało być o moich ulubieńcach. Oto trzy włóczki, z których najczęściej korzystam i z których zrobiłam najwięcej projektów. Himalaya Everyday skład: 100% akryl (nie…

  • Na szydełku

    Projekt na cały rok, czyli kolorowy koc

    Ale nie byle jaki kolorowy koc. Temperaturowy! Już tłumaczę. Codziennie dziergamy jeden rząd kolorem odpowiadającym maksymalnej temperaturze w cieniu w danym dniu. I tak po roku, niewielkim acz systematycznym wysiłkiem, mamy cały duży kolorowy koc. Tyle teorii 😉 Prawda jest taka, że nie robię go aż tak systematycznie jak powinnam i zrobiły się spore zaległości. Ale skoro idą chłodniejsze miesiące, przyjemniejsze na okrywanie się kocem przy robocie, to mam nadzieję nadgonić. W praktyce wygląda to tak, że codziennie notuję sobie w notesie maksymalną temperaturę danego dnia. Taką jak mam na termometrze za oknem, albo jaką pokazuje mi telefon. A jeśli i z tym się zgapię, to dla niektórych miast można…

  • Na szydełku

    Początek

    Moja przygoda z szydełkiem zaczęła się ok. 6 lat temu, choć już w dzieciństwie mama próbowała mnie nauczyć dziergać na szydełku i na drutach. Wtedy szybko zostały rzucone w kąt 😉 Jednak 6 lat temu, gdy mój syn był malutki i spał tylko na spacerach odkryłam je na nowo. Po kilku miesiącach spacerów (uwaga tu herezja!) miałam dość czytania książek, z których nic nie wynikało. Potrzebowałam coś tworzyć, widzieć efekt swoich działań. Trafiłam na kilka fajnych blogów (m.in. do Agi Piegowatej) i wygrzebałam z maminej szuflady szydełko i jakąś włóczkę. Zrobiłam kilka szydełkowych żołędzi i przepadłam 😉 A potem… odkryłam bogactwo internetu! Tutoriale, wzory, filmiki. Tysiące pomysłów podanych na tacy.…