• Świąteczne pomysły

    Pomysły na kalendarz adwentowy

    Kalendarz adwentowy to coś, co kojarzyło mi się tylko z wielkim płaskim pudełkiem czekoladek z 24 okienkami. Ale w ostatnich latach pojawił się w zupełnie innej formie. Własnoręcznie (lub nie) zrobionych pudełek, skarpetek, kopert, ozdób, niekoniecznie skrywających słodkości! Ile kalendarzy tyle różnych pomysłów. W internecie po wpisaniu “kalendarz adwentowy” lub “advent calendar” znaleźć można zatrzęsienie inspiracji. Jakieś 6 lat temu zobaczyłam je po raz pierwszy i bardzo spodobał mi się ten sposób odliczania dni do Świąt i powolnego przygotowania się do nich. Poniżej pokażę Wam jak rozwiązaliśmy to u nas w domu, jakie pomysły wykorzystujemy i co zmieniamy, oraz kilka dodatkowych przykładów i inspiracji. Jeśli nie słodycze, to co? Pierwsze…

  • Malutkie pompony
    Na szydełku,  Tutorial

    Jak zrobić malutkie pompony

    Pompony to fajny dodatek do przeróżnych rzeczy. Czapek, kocyków, zabawek… Są specjalne urządzenia do robienia pomponów oraz metody domowo-kartonowe. Ale jak zrobić naprawdę malutkie pompony? Poniżej pokażę wam dwa banalne sposoby. Sposób 1.  Na widelecu! Na pewno masz w domu widelec! Okręcasz (część z zębami) dookoła włóczką. Im ciaśniejszy pompon chcesz, tym więcej włóczki. Następnie kawałek włóczki lub nitki (podobno najlepsza jest nić do szycia dżinsów) przekładasz między środkowymi zębami widelca i bardzo mocno zaciskasz i zawiązujesz na supeł. Przecinasz górne i dolne pętelki i masz potarganą kulkę. Nożyczkami (najlepiej dużymi) powolutku strzyżesz pompon w równą kuleczkę. W ten sposób robiłam ogonki do tych króliczków (wzór na króliki od Lanukas tutaj).…

  • Szydełkowe dynie
    Na szydełku,  Tutorial

    2 sposoby na szydełkową dynię

    Koniec października i zdecydowanie jesiennie w około. A jak jesień to dynie. A może tak zrobić szydełkową dynię? Świetna dekoracja domu, a kto ma małe dzieci to zabawka dla nich na cały rok 😉 Do tego robi się ekspresowo. Poniżej opiszę krótko dwa sposoby na zrobienie dyni. Dla początkujących, ale znających podstawy szydełkowania. Co potrzebujesz: włóczkę pomarańczową, białą, kremową, jaką chcesz 😉 szydełko odpowiednie do włóczki (najlepiej rozmiar, dwa mniejsze niż zaleca producent na etykiecie) igła do wciągnięcia nitek coś na wypełnienie dyni (wnętrze poduszki, watolina, ścinki starego t-shirta) coś na “ogonek” dyni (kilka pomysłów niżej) Sposób 1. Robimy kulkę. W sieci jest dużo tutoriali na zrobienie piłki lub kulki…

  • Oczka ośmiorniczki
    Na szydełku,  Tutorial

    Jak wyszyć oczka ośmiorniczkom

    W tym miejscu pokażę wam jak wyszywam oczka moim ośmiorniczkom. Oczywiście jest to sposób, który można zastosować do dowolnej zabawki. Cały wpis o ośmiorniczkach wraz z instrukcją wykonania znajdziesz tutaj. Wyszywanie zaczynamy gdy mamy wykonane 20 rzędów ośmiorniczki. Potrzebne będzie: mulina lub włóczka w kolorze czarnym, brązowym lub ciemno szarym igła (ja lubię używać dziewiarskiej z tępym czubkiem) ew. szpilki do zaznaczania miejsc Wyszywam korzystając ze ściegu zwanego “za igłą” (ang. backstitch) Schemat Na początek schemat, pokazujący jak poprowadzić nitki by uzyskać odpowiedni kształt: Trzeba mieć na uwadze, że półsłupki w dzierganiu na okrągło nie układają się jak kratka w zeszycie. Są lekko pod skosem, więc trzeba pilnować wyglądu a…

  • dwie ośmiorniczki
    Na szydełku,  Tutorial

    Ośmiorniczki dla wcześniaków i niemowlaczków

    Poniżej pokażę jak robię moje szydełkowe ośmiorniczki. Jest wiele podobnych wzorów, szczególnie od organizacji tworzących akcję ośmiorniczek dla wcześniaków, które udostępniają ośmiorniczki wcześniakom w szpitalach. Szydełkowa ośmiorniczka ma pomagać maluszkowi w inkubatorze, dając coś bezpiecznego do trzymania w łapkach by nie szarpał rurek i kabli, a dodatkowo poskręcane odnóża ośmiorniczki przypominają dziecku pępowinę, co działa uspokajająco. Pomysł by zrobić ośmiorniczki zaświtał mi w głowie, gdy moja bliska znajoma była w ciąży z bliźniakami. Ciąża bliźniacza nie musi oznaczać, że urodzą się wcześniaki, ale jest na to większe prawdopodobieństwo niż zwykle. Chciałam chłopcom dać jakiś prezent i tak pomyślałam, że fajnie gdyby mieli własne ośmiorniczki jak już będą w domu. W…

  • Na szydełku,  Tutorial

    Prosty kolorowy wisior

    For English pattern click here. Tzw. statement necklace, nie wiem czy to określenie ma polski odpowiednik, ale to naszyjnik, który rzuca się w oczy, jest duży i widoczny. Brakowało mi czegoś takiego w moich biżuteryjnych zasobach. Coś co założę do prostej bluzki/sukienki i od razu odmieni strój. Ale jednocześnie te naszyjniki miały spełniać jeszcze jedną funkcję (o, ja przebiegła 😉 )… Szydełkuję od kilku lat, a od jakiegoś czasu chętnie przyjmuję zamówienia. Problem w tym, że niewiele osób o tym wie (nie napiszę sobie przecież na czole 😉 ), a ja nie umiem być nachalna i reklamować się wprost, rozpowiadać dookoła. Najczęściej też robię zabawki dla dzieci, których nie noszę ze…

  • O włóczkach

    Włóczkowy top 3 – ulubieńcy

    Przy okazji opisu temperaturowego koca pisałam jak bardzo lubię włóczkę Himalaya Everyday. Postanowiłam temat pociągnąć i pokazać Wam trzy włóczki z których korzystam najczęściej. Jako szydełkowy zapaleniec uwielbiam wszystko czym można dziergać. No może oprócz wełny, z którą nie zawsze się lubimy. Mam bardzo wrażliwą skórę i włóczki wełniane (a nawet takie tylko z domieszką wełny) są dla mnie irytująco drapiące. Absolutnie nie spisuję wełny na straty, bo ma niesamowite właściwości, jednak nadal szukam tego “jednorożca” — nie drapiącej wełny w przystępnej cenie 😉 Ale, ale… miało być o moich ulubieńcach. Oto trzy włóczki, z których najczęściej korzystam i z których zrobiłam najwięcej projektów. Himalaya Everyday skład: 100% akryl (nie…

  • Na szydełku

    Projekt na cały rok, czyli kolorowy koc

    Ale nie byle jaki kolorowy koc. Temperaturowy! Już tłumaczę. Codziennie dziergamy jeden rząd kolorem odpowiadającym maksymalnej temperaturze w cieniu w danym dniu. I tak po roku, niewielkim acz systematycznym wysiłkiem, mamy cały duży kolorowy koc. Tyle teorii 😉 Prawda jest taka, że nie robię go aż tak systematycznie jak powinnam i zrobiły się spore zaległości. Ale skoro idą chłodniejsze miesiące, przyjemniejsze na okrywanie się kocem przy robocie, to mam nadzieję nadgonić. W praktyce wygląda to tak, że codziennie notuję sobie w notesie maksymalną temperaturę danego dnia. Taką jak mam na termometrze za oknem, albo jaką pokazuje mi telefon. A jeśli i z tym się zgapię, to dla niektórych miast można…